Menu

Odwieczna płapka

Piszę to, by upamiętnić moją walkę.

Niedziela niepodległości, godz. 10:43

kwiat_dzikiej_rozy

Jest nijak. Dzisiaj wielkie narodowe święto a we mnie pustka. Żadnych uczuć. Czemu jest tak, że rozrywa mnie smutek albo nie czuje nic. Gdzie się podziało szczęście. Wczoraj znowu pocharatałam rękę. Kilka dni wcześniej udo... Od kilku dni nieustannie jest mi dziwnie słabo, tak jakbym zaraz miała mdleć. Nie lubię tego uczucia, jest męczące. Boję się, że w każdej chwili mogę stracić kontakt z rzeczywistością. Miałam ochotę symbolicznie wstawić pusty post, ale kto by się skapnął o co mi chodzi. 

Ten post jest bez ładu i składu, bo tak jest w mojej głowie. Nieustanny nieporządek.

Wczoraj przejrzałam zdjęcia odzorujące historie mojego cięcia się i wiem, że to, co kiedyś było głęboką raną, dziś jest dla mnie lekkim draśnięciem. Straszne jest to jak to ewoluowało.

Coraz mniej mi zależy na ludziach, czasami nie ma takiej osoby, która by się liczyła. Czuję, że jestem coraz bliżej końca, boję się go. Ale w sumie wtedy świat nie będzie się już liczy więc... Who cares. 

© Odwieczna płapka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci